Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Lipiec 24, 2014, 09:25:09
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: RODODENDRON - choroby i szkodniki  (Przeczytany 70142 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« : Luty 21, 2006, 19:49:17 »

Bardzo lubie rododendrony. Ale ciągle mam z nimi problem. Albo zaraz to znaczy po paru miesiacach usychaja, albo pierwszy rok kwitna pieknie zawjazuja paki kwiatowe na drugi sezon a w zimie umieraja.  Problem w tym ze nie wszystkie jedne rosna inne nie. "tancze" tak z nimi po całym ogrodzie i nie moge znalesc zadnego logicznego rozwjazania. Moze ktos ma podobne problemy?dziekuje z góry za odpowiedz.
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
« : Luty 21, 2006, 19:49:17 »

 Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Luty 22, 2006, 08:13:12 »

Zacznijmy od tego, że kupisz kwasomierz. Koszt około 25 zł. Jak trochę rozmarznie sprawdzisz kwasowość ziemi. Postępuj tak jak jest napisane w instrukcji.
Jeśli posadziłeś swoje rododendrony w półcieniu to ich nie przesadzaj. Żadna roślina nie lubi przesadzania.  O objawach chorobowych postaraj się napisać dokładniej. Napisz też jaki rodzaj ziemi masz w ogródku. Czy jest to glina, czy ziemia piaszczysta?
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #2 : Luty 22, 2006, 13:58:32 »

Wiem że rododendrony  lubia ziemie zasadowa. W niektórych miejscach specjalnie przygotowalem ziemie przed posadzeniem oryginalnie ziemie w ogrodzie mam typu gliniastego. Problem w tym z rosnace krzewy blisko siebie zachowuja sie inaczej. A czy mozna na to forum wkleic zdiecia byloby widac o czym rozmawiamy
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Luty 22, 2006, 18:10:32 »

Kto Ci takich rzeczy naopowiadał?  Rododendrony to rośliny ziem wybitnie kwaśnych. Tzw. pH 4,8-5,2. Od stosunkowo niedawna szczepi się rododendrony na specjalnych podkładkach a by móc je sadzić w ziemi o pH obojętnym. To że rośliny różnie reagują może to być cecha osobnicza.
Poza tym choroby możesz przywlec już z rośliną.
Zdjęcia możesz wkleić jeśli uprzednio umieścisz je na serwerze w internecie np: http://imageshack.us/ Po zarejestrowaniu się postępuj zgodnie z instrukcją. Na końcu pojawi się adres który skopiujesz do postu. Jeśli wejdziesz w podgląd tego co napisałeś to zobaczysz swoje zdjęcie.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #4 : Luty 22, 2006, 18:38:09 »

No widzisz jakie ci informacje sprzedają. Nie moge chyba w tej chwili sprawdzic kwasowosci gleby ale wysylam ci zdiecia moze nasunie sie jakis pomysl albo moze juz ktos z tym problemem mial do czynienia.

http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11272gw.jpg
http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11287pn.jpg
http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11291wq.jpg
http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11301av.jpg
http://img51.imageshack.us/my.php?image=img11316qg.jpg
http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11327su.jpg
http://img239.imageshack.us/my.php?image=img11358hn.jpg

Kazik.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Luty 22, 2006, 19:07:19 »

Na razie kwasowości nie sprawdzisz. Te czerwone liście, póżniej z białym nalotem to choroba grzybowa.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #6 : Luty 22, 2006, 21:38:53 »

Nie wiem czy mam racje. Ale kiedys wyczytałem ze ten grzyb umiejscawia sie w korzeniach. Czy to prawda? A 2 pytanie z jakiego powodu mam je przesadzac? czy ziemia jest w tym miejsci niedobra?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Luty 22, 2006, 22:03:18 »

Pisałeś przecież że tańczysz z nimi po ogrodzie. Ja tak to zrozumiałam, że je przesadzasz.
Gdy grzyb umiejscawia się w korzeniach /są takie/to jego grzybnia przerasta całe łodygi i pierwsze objawy są na dolnych częściach rośliny.
Najczęściej następuje więdnięcie, skręcanie liści i w końcu zamieranie całych roślin. Nie pozostaje wówczas nic innego jak usunąć roślinę wraz z ziemią i dół zasypać inną ziemią, aby choroba nie przedostała się na rosnące obok rośliny. W Twoim przypadku objawy są w szczytowych partiach rośliny. Czyli grzyb jest na pędach.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #8 : Luty 23, 2006, 00:37:07 »

Tanczyłem bo sadze rododendrony w kilku miejscach jedne nie wytrzymuja nawet sezonu. Ten np. pieknie rósł i na jesieni zaczoł marniec ale paki sie zawiazały. i jesienia liscie mial zieline a teraz zobatrz co z niego zostalo po zimie!
http://img51.imageshack.us/my.php?image=img11316qg.jpg

Czy grzyb tez przez zime atakuje liscie?
Ale na pozostałych lkrzakach też sie od czasu do czasu pojawjaja zaczerwienienia na lisciach. Czy je powinienem urywac i wyrzucac czy tez okresowo spryskiwac? To sa piekne krzaki kazdy prawie innej odmiany i kolorze szkoda aby sie wykonczyly,
Zapisane
Anonymous
Gość
« Odpowiedz #9 : Luty 23, 2006, 01:21:00 »

nie wiem jaka jest polityka admina ale ladniej wyglada jezeli do postu wkleja sie 2-gi link nazwany na imageshack "Thumbnail for forums (1)". wtedy zamiast zwyklego linku
http://img51.imageshack.us/my.php?image=img11316qg.jpg
pojawi sie ikona zdjecia


Chyba wersja ze zdjeciem lepiej wyglada?
A odnosnie wygladu rosliny - po mojemu to wyglada normalnie po zimie. Zawsze czesc lisci obumiera i nie ma co sie przejmowac, jak sie zrobi pogoda - roslina odzyje
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #10 : Luty 23, 2006, 12:36:42 »

Na pierwszych zdjęciach  są widoczne objawy choroby. Rośliny zaatakowane są słabsze dlatego spustoszenia po zimie będą większe niż na roślinach zdrowych. Na razie nie wyrokujmy niczego. Kiedy przyjdzie czas najprzód posprzątasz i oczyścisz. Nie wiem gdzie mieszkasz ale może jest gdzieś placówka terenowa Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Tamtejsi inspektorzy podpowiedzieli by gdzie jest najbliższa Stacja Chemiczno-Rolnicza wykonująca analizy gleby. Przynajmniej raz taką analizę powinieneś zrobić. Oni w tej analizie określą jaka jest kwasowość, ile jest zawartości poszczególnych składników tzn azotu, fosforu, potasu, magnezu, żelaza itd. Podadzą także jakimi nawozami zasilić glebę i w jakiej ilości. Koszt takiej kompleksowej analizy to wydatek około 100 zł. Naprawdę warto w to zainwestować.
Uchroni Cię to przed objawami niedoboru lub nadmiaru poszczególnych składników.
Np. brak fosforu powoduje, że wiele roślin ma czerwone przebarwienia na liściach. Jest trochę czasu spróbuj się dowiedzieć czegoś na ten temat i odezwij się.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #11 : Luty 23, 2006, 14:14:30 »

Ależ skad. Wszystkie rododendrony maja piekne zielone liscie przez całą zime. Tylko jak jest duzu mróz to sie zwijaja. Ten na zdieciu jest całkiem uschniety. Pytanie dlaczego usechł przez zime? To na pewno nie przyczyna temperatury. Jeśli to sprawa grzybów to czy one tez sa aktywne przez okres zimowy?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #12 : Luty 23, 2006, 15:07:15 »

Ja czegoś tu nie rozumiem. Czy te siedem zdjęć z drugiego postu dotyczyły tylko tego jednego krzaka?
Grzyby zimujące na pędach w postaci przetrwalników uaktywniają się jeśli temperatura jest kilka stoni powyżej zera i odpowiednia wilgotność przez kilkanaście dni.
Roślina mogła być zaatakowana jesienią, mróz tylko dokończył dzieła. Ale jeszcze raz Ci powtarzam niczego nie wyrokuj. Niczego nie spisuj na straty. Jest jeszcze takie zagadnienie jak żywotność rośliny.  Poza tym sama miałam porażoną w 90% roślinę jaką odziedziczyłam po poprzedniej właścicielce ogrodu przez wszystkich spisaną na straty. Postanowiłam że spróbuję ją odratować mimo, że zdawałam sobie sprawę,że może nic z tego nie wyjść. Musiałam ściąć wszystkie pędy na wysokość 2 oczek. Parę razy pochlapać i przez rok obejść się bez kwiatów. Teraz mam ładną kwitnącą roślinę. A wyglądała gorzej niż Twoja.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #13 : Luty 23, 2006, 22:59:02 »

Wiesz najbardziej to mnie martwi jak powjawiaja sie zmiany koloru na lisciach zaczynaja brunatniec. Widac to na zdieciach. Pod spodem listka nie widze rzadnych nalotow. Ktos powiedzial, ze to jakiś grzyb. i powinno sie takie liscie usuwac. Wiec je odrywam, Ale ciagle sie to powtarza na jakis krzakach i wiem że to juz jakas choroba. Może jakies opryskiwanie temu może zapobiec? A ten krzak który wyglada bardzo zle jest chyba do usuniecia bo jego paki zbrazowialy i sa kompletnie zbutwiałe w srodku. Tak samo jak przycinam lodygi to sa w srodku calkiem suche
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #14 : Luty 24, 2006, 10:02:32 »

Ja wiem że ręce świerzbią i już chciałoby się coś robić. Tym bardziej jak coś nie idzie tak jak trzeba. Ale to słońce to jeszcze nie wiosna. To dopiero końcówka lutego.
Aby zapobiegać chorobom trzeba najpierw usunąć zarodniki grzyba zimujące na pędach. Na pędach są jeszcze mało groźne. Zaczynają być groźne gdy nabrzmiewają pąki. Bo wraz z otwieraniem się pąków liściowych następuje porażanie tych małych listeczków. Więc trzeba chronić rośliny kiedy są najmniej odporne. To jest podstawa.  Jak tylko pogoda pozwoli należy zacząć usuwać wszystko co jest do usunięcia łącznie z zieleniejącymi chwastami. Potem jeśli okaże się, że krzew na suche pędy aż do podstawy wytniesz je. Odgrzebiesz trochę ziemi zwierzchu i sprawdzisz korzenie. Jeśli coś wyda się podejrzane to należy bezwzględnie korzenie wykopać. Jeśli wykopałeś krzew to dokładnie obejrzyj korzenie. Jeśli zdecydujesz się spróbować ratować to posadź korzeń do jakiejś donicy. I postaw zdala od innych krzewów. W trakcie wiosny zobaczysz czy odbije z korzenia czy korzeń zgnije to wówczs wywal razem z donicą.  
W trakcie sezonu mogą się pojawić ojawy chorobowe na liściach. Wówczas jest taka zasada. Obrywa się wszystko co chore/dokładnie/ i zaraz po tym wykonuje się oprysk. Dlaczego jest on ważny. Każde oberwanie liścia pozostawia ranę, która stanowi wrota dla wszelkiej maści bakteri i grzybów, które przecież zawsze znajdyją się w powietrzu, leżą na pędach i liściach, a także na Twoich rękach.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #15 : Luty 26, 2006, 07:52:23 »

Zapomnij co do tej pory napisałam. Totalnie zapomnij. Tobie potrzebne jest coś innego.
Musisz przeczytać książeczkę Mieczysława Czekalskiego "Różaneczniki". Możesz ją zamówić w księgarni wysyłkowej
np. http:/wysylkowa.pl
Jeśli po tym będziesz miał jakieś uwagi jestem do Twojej dyspozycji.
Zapisane
Modyfikator
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #16 : Luty 26, 2006, 14:51:44 »

Zoe. Skorzystam z tej rady. Ale nie rozumiem dlaczego mam TOTALNIE zapomniec o tym co napisalas? Surprised
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #17 : Marzec 05, 2006, 08:00:44 »

To bardzo proste. Na początku najlepiej korzystać z jednego żródła.
Zapisane
ontario_ab
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 40


« Odpowiedz #18 : Sierpień 16, 2006, 20:55:28 »

przeglądam te powiedzmy archiwalne posty i widzę, że po ostatniej zimie miałem to samo, główną przyczyną było to, że mój kochany piesek siusiał na wystające spod śniegu krzaczki Sad oberwałem zbrązowiałe listki, podlałem magiczną siłą i po krzyku, również tym spryskałem, teraz są już OK
Zapisane

-
Pozdrawiam Arek
-
Zoe
Gość
« Odpowiedz #19 : Sierpień 17, 2006, 07:35:28 »

Problem polega na tym, że uszkodzenia słoneczne, część chorób lyb takie podlewanie przez psiaka może mieć podobne objawy i jeśli się tego nie widzi to trudno wyrokować. Dlatego porządny opis wszystkiego ułatwia diagnozę.
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
   

 Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: